Dziś, gdy tylko Hadit splótł się w czułym uścisku z Nuit, leżąc na pleckach, wykonałam swój Poranny Zestaw Obowiązkowy™: efektowne wygięcie w pałąk, przechył na bok, dynamiczny wyrzut lewego udka pod brodę i...
turli!...
znalazłam się na brzuszku, na niższym materacu tuż obok. Pod samym nosem zadziwionego Hefe.
Ha!
A więc to tak!
Wystarczyło schować jedną rączkę by zaliczyć obrót! Proste niczym przecier z jabłuszka!
Gdy tak wisiałam zawieszona pomiędzy różnicami poziomów obu gryczanych materacyków, Kredka ruszyła z odsieczą przekładając mnie na poprzedni, wyższy poziom, pozostawiając jednak w pozycji brzuszkowej.
No dooobraaa... Ale przecież przed chwilą się czegoś nauczyłam, ne?
Rączka schowana?
Tak?
A zatem!
Turli, turli, turli!
I znowu jestem na pleckach! Jeeeeeeeees! Pełne Turliturli Mortale!
poniedziałek, 28 maja 2007
wtorek, 22 maja 2007
Lustrzane przyłożenie
sobota, 12 maja 2007
Eksploracja Dziwnych Obiektów 1
No dooobraaa... Z rana pocisnęłam mlecznego szejka, potem - leżąc w uściskach Piaskowego Króla - nastąpiło zamieszanie (dziwne! nie z mojego powodu!) i wylądowałam naa...? No właśnie...Gdzie?
Mlecznego pojęcia nie mam! Na razie to poooowoluuuutku grokuję. Więcej relacji w kolejnym odcinku serialu "Luna La Mat: Eksploracja Dziwnych Obiektów Z Tego Świata". I Zizou by wymiękł w obliczu takich okoliczności.
Stej tjun, felas!
piątek, 11 maja 2007
piątek, 4 maja 2007
Pati & Patryk
dla Pati i Patryczka, kuzynów
- witaminkowych bliźniaków.
Ten weekend jest dla nich szczególny.
Trzymajcie się dzielnie
i pamiętajcie o gumniaczkach,
bo tam gdzie Was zabiorą,
leją wodę!
wtorek, 1 maja 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)






