wtorek, 24 czerwca 2008

18


Przedwczoraj.

Biegnę. Kładę się na łące. Nachylają się nade mną Gato z Anetką…
Nie zamierzam wstać. To już osiemnaście wspólnych miesięcy!

osiemnaście czereśni
osiemnaście rodzynek
osiemnaście kaczek
przy merlinie.
wracamy ze spaceru przebijając rekordową 21.

środa, 18 czerwca 2008

Kaszel

Przyplątał się wczoraj — mi, Anetce i Gatusiowi. Czasem ścieka na gardełko i wtedy mnie deczko ciska. Za chwilę wybieramy się do Frau Doktor, która zajrzy gdzie trzeba. Wziopa!

Update: I już po wizycie u lekarza. Mam parę kartoników i strzykawek, z których będę raczyła się przez następne parę dni Dziwnymi Miksturami. Na szczęście to nic poważnego, bo nawet na placyk i husiugatki mogę biegać. Jest Dobrze(TM) znaczy się. Wziopa!

wtorek, 17 czerwca 2008

Czereśniowa Rajska Pełnia

Chyba wkroczę w jutrzejszą Pełnie z nowym smakiem.

Jem od wczoraj czereśnie. I jest rajsko. I podobnie jak Gato z Anetką, nie mogę się od nich oderwać. Wziopa!

Wziopa

Wziopa!

To moje oficjalne Pierwsze Słowo. Jego Moc(TM) rozpiera mnie do  tego stopnia, że biegam po całym domu i wykrzykuje je gdzie się da. Z miny Anetki wnoszę, że nie do końca jeszcze wie, o co mi chodzi i do czego ziopa się odnosi. Ważne, że ja wiem.

Wziopa!

czwartek, 12 czerwca 2008

Do utraty tchu – Paryż 2008























/ 1er Vol, navette, Kitty, bienvenus chez Stacy et tante Beata, grasse matinée, petit déj, escalier grand blue, square, Lou et Roméo, vélolib, métro, musée, palais, dali, éléphant sur les pattes de cheval, moulin, chat sur lampe, bus, toboggan, dodo – sept jours à Paris.

A bout de souffle.