wtorek, 24 czerwca 2008

18


Przedwczoraj.

Biegnę. Kładę się na łące. Nachylają się nade mną Gato z Anetką…
Nie zamierzam wstać. To już osiemnaście wspólnych miesięcy!

osiemnaście czereśni
osiemnaście rodzynek
osiemnaście kaczek
przy merlinie.
wracamy ze spaceru przebijając rekordową 21.

Brak komentarzy: