środa, 18 czerwca 2008

Kaszel

Przyplątał się wczoraj — mi, Anetce i Gatusiowi. Czasem ścieka na gardełko i wtedy mnie deczko ciska. Za chwilę wybieramy się do Frau Doktor, która zajrzy gdzie trzeba. Wziopa!

Update: I już po wizycie u lekarza. Mam parę kartoników i strzykawek, z których będę raczyła się przez następne parę dni Dziwnymi Miksturami. Na szczęście to nic poważnego, bo nawet na placyk i husiugatki mogę biegać. Jest Dobrze(TM) znaczy się. Wziopa!

Brak komentarzy: