poniedziałek, 17 września 2007
Papapujając w obłokach
Od dwóch dni do perfekcji ćwiczę nową zabawę w papapa. Na czym to polega? Wyciągam jedną rękę maksymalnie przed siebie, zginając nadgarstek kiwam paluszkami i mantruję przy tym papapapapapa... Powoli acz niestrudzenie osiągam w niej lunarny szczyt perfekcji, papapując przy każdej okazji: do lustra, w rydwanie, w drzwiach i na parkiecie. Papapa!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz