Przed piątkową wizytą u Gatusia na Wiatrakach, wiosenne wietrzysko przywiało mnie do gabinetu herrr doktor na test dwulatka. Z sufitu łypnął na mnie granatowy delfin-gigant, a gdy usiadłam przy stoliczku, żółty słoń podał mi na powitanie swoją wielką trąbę.
Pani doktor uważnie zajrzała tu i tam, przyjrzała się, jak stawiam stópki, porozmawiała ze mną o jedzeniu i o tranie, o placyku zabaw, o słoneczku i o oddychaniu brzusznym. To ostatnie bardzo chętnie i natychmiast pani doktor zademonstrowałam.
W międzyczasie pani pielęgniarka dokonała niezbędnych pomiarów. Herrr doktor była bardzo z nich zadowolona. Więc i ja też. Oto one:
Waga: 9,700 kg
Wzrost: 85 cm
Przy wzroście stwierdziła uradowana: ”Luna, fantastycznie! 25 centyl!”. Cokolwiek by to nie oznaczało, odpowiedziałam uśmiechem i już byłam gotowa do drogi. Z nowymi wymiarami, w nieznane! :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz