
Punkt 1: zaopatruję się w Przedmiot™.
Punkt 2: podpierając się nim, niczym Kopytkiem, podejmuje daleką wyprawę z pokoju, poprzez korytarz, aż do łazienki. Stuk - stuk... stuk - stuk... stuk - stuk!
Punkt 3: tymczasowe Kopytko puszczam w przepaść wanny, gdzie ląduje z burzliwym łoskotem.
Punkt 4: Kłest zakończony i wracam do Punktu Pierwszego.
Hej, tam — hej, chodźcie! Hej, gdzież to się goni?
Daleko, blisko, z tej czy z tamtej strony?
Uszko, Ogon, Nos, Ciura — i w komplecie
Z Białym Kopytkiem ty, miły Pulpecie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz