Lecą mi dwa kolejne ząbki. Na raz! Wczoraj na powitanie dostałam przaśne rumieńce, wieczorem gorączkę, a dziś czopka w najbardziej ukrwioną część ciała. Wszedł gładko nie przerywając snu. No prawie, bo okres wzrostu ząbków jest jednocześnie Międzynarodowym Dniem Focha.
Przy okazji przyleciała do mnie po raz pierwszy ciocia Agnieszka z Wrocławia. Przez ostatnich kilka dni razem urzędowaliśmy. Pokazałam jej swój Osobisty Zestaw Rozrywkowy, husiugatki w Ogródku Dżordanowskim, kroki do tańca gamelanowego i wtajemniczyłam ją w zakamarki mojej szufladki, zaś ciocia gotowała mi zupki, służyła pomocą przy Prawidłowym Przysiadzie i obdarowała mięciutką szczoteczką do ząbków.
Ciocia właśnie wyjechała do Wrocławia. Ząbki pozostały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz