czwartek, 29 maja 2008

Wróciłam!!!

Po miesięcznym pobycie wróciłam od Dziadków. Z Anetką, Gatusiem i z dowodem.

Dwa pierwsze dni przechodziłam kwarantannę - rozpoznawałam stare kąty, spałam po 3 godziny na dworze (podczas powrotu pociągiem pobiłam swój rekord bez snu), a przedwczoraj miałam łzawienie oczu.

Ale to już prehistoria. Od wczoraj jestem znów Kroczącą Baterią Słoneczno-Lunarną. Placyk Dżordanowski znów jest mój!

Brak komentarzy: