sobota, 2 sierpnia 2008

Ba-se-nik! Ba-se-nik!

Dzisiejsze Poranne Ko™ było bardzo piękne, więc tajemnicze słowo "ba-se-nik" wypełniło się po brzegi znaczeniami. Bez płatków, wkroczyliśmy do Wodnego Parku i do oooooogromnej i głęboooookiej 40 cm wanny z zzziu. Pełne zanurzenie stało się czymś na kształ rytuału, potem pływanie na desce, kilka lotów koszących po powierzchni wody i wielokrotna próba utopienia dmuchanych poduszeczek. I to jest właśnie "ba-se-nik"! Wziopa!

Ba-se-nik też wysysa. Tak gdzieś w połowie powrotnej drogi do domu odbiłam na spotkanie z Piaskunem.

Brak komentarzy: