Idą. Zęby rzecz jasna. Piątki i jedna szóstka. Na raz.
Razem z Anetką skutecznie zwalczamy gorączkę: od wczoraj wieczór pękły trzy czopki i kilka naprogramowych pampersów. Ulgę w cierpieniu przynosi mi husiuhusiuhusiu. Nie przepuszczam żadnej okazji i żadnego placyka u Dziadków.
1 komentarz:
Na szóstki to chyba za wcześnie ;-)
Polecam calgel i viburcol.
Prześlij komentarz