czwartek, 31 lipca 2008

Rozkosz

Po dzisiejszym spacerku oddałam się kulinarnym rozkoszom: pół kubeczka naturalnego jogurciku, przegryzając Pierwszą Morelką™ i Pierwszą Śliweczką™.

Wpadłam w wyborny nastrój. Anetka coś tam wspominała o położeniu się na materacyk, ale gdzie tam!

Po 15 minutach usłyszałam jakieś dzikie bulgotanie w swoich trzewiach, na co z Anetką wybuchłyśmy jednoczesnym śmiechem.

Po czym padły dwa strzały w pieluszkę.

Brak komentarzy: