
Eksperyment kontrolowany. Staję na środku pokoju, przy pełnej publice. Kręcę kręcę kręcę się wokół własnej osi. Po chwili linia horyzontu zaczyna być śmiesznie płynna, wybucham więc głośnym śmiechem. Dywan przyspiesza, ciągnąc mnie w poprzek pokoju. Tuup, tup, tup tup tuptup iii
BAM!
Ściana wlatuje mi na czoło.
Mój pierwszy eksperyment programowalnego tripa kończy się pełnym sukcesem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz