Mały Zajączek oraz jego przyjaciele, leśne zwierzęta, byli smutni, bo ludzie zaśmiecili ich polanę. Miała tam też powstać wielka trująca powietrze fabryka. Z pomocą przyszła mu Marysia.
A ja wsparłam ją swoimi emocjami, siedząc na widowni podczas spektaklu teatralnego "Pieśń lasu" w ogródku jordanowskim. Było cudownie, ciepło i słonecznie. Za tydzień znów idę na spektakl!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz