wtorek, 30 września 2008

Intuicja w nowiu

21 miesiąc: Nie spuszczaj mnie z oka! (...) Teraz dziecko staje się naprawdę sprytne i ma chwytne łapki; potrafi otworzyć drzwi, osunąć skobelek, wdrapać się na krzesło. Pewne sprawy, które dotąd były oczywiste (np. że nie otwiera się lodówki, że nie zagląda się do piekarnika) przestają takie być — dziecko zbyt wiele już umie i zbyt jest ciekawe, by odpuścić eksplorację nieznanych terenów. Nie można go ani na chwilę spuścić z oka.(www.gazeta.pl)

Znaną tylko sobie kombinacją guziczków i światełek zablokowałam przedwczoraj praleczkę. I szybciutko wybiegłam z wiaderkiem na spacer, jak gdyby nigdy nic, odwiedzić tuptusia* i łosia. Bo przecież jesień w pełni, taka jaką lubię.

Intuicja* nie startuje. Chora. Serwisant w drodze. A skarpetek Gatusiowi i Anetce przybywa!

*tuptuś — żółwik-sprężynka
*Intuicja — tak ma fabrycznie praleczka na imię

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

och, Lunka, Lunka: zawsze mowilysmy, ze to spryciara i w dodatku inteligentna!!! Drzyj Anetko i Gatusiu, a skarpetki prac w raczkach!!!po sredniowiecznemu!i w dodatku ekologiczne, bo nie uzywa sie pradu!!!

Anonimowy pisze...

ps, to my z paryzewa, tylko zapomnialam hasla do bloggera, wiec anonimowo!! buziaczki i uwaga, sledzic Lunke, zwlaszcza, gdy w oczach zablysnie jej mala iskierka!!! to nawet nie sa psoty, ona tylko odkrywa swiat i probuje was nasladowac!!! nawet nie ma po co jej karcic, tylko zabronic!!! i wielkie magik buziaczki!!!ps, poprzedni komentarz tez od nas!