
Czemu nie? :-) W piątek wpadłam do Kluchy, Klubu Aktywnego Malucha (http://klucha.com.pl). Na godzinkę. Może i godzinkę, ale na prawdziwie godzinną kaskadę zupełnie nowych doznań: zabawa w gumę-pociąg, poszukiwanie krokodylkowej ciżemki, wyścigi z kolorowymi piłeczkami, wyliczanki, pląsy z marakasem, szkoła śmiesznych kroków, badanie lunarnego odbicia w lustrze, wyklepywanie woreczka, zabawa w pajączka, w samolocik, zawiązywanie nóżek na motylki, rozkładanie ogromnej folii i chowanie się pod nią, kolorowanki... Wyszłam tak naładowana kluseczkową czi, że nie zasnęłam w tym dniu aż do wieczora.
Klucha mnie wzywa.
I stało się: Anetka z Gatusiem zdecydowali, że od października będę w Kluseczce dwa razy w tygodniu! :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz