W dwudziesty pierwszy miesiąc wbiegam szybko, depcząc jesieni po piętach i rozstawiając wszystkie zwierzaki po kątach. Demontuje łóżeczko — już mi do niczego nie przyda się ta atrapa! Więcej miejsca dla nunusia i dzisia*
*nunu – kotek, dziś - miś
Prześlij komentarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz