Dziś na obiad była zupa.
Rybna.
Była.
Bo rybę zjadłam sama. Zostawiłam tylko glony i warzywka. Ania i Gatuś się nie załapali. Ania wspomniała coś o większych zakupach płatów rybnych. Może następnym razem się załapią.
Prześlij komentarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz