czwartek, 25 grudnia 2008

Trzech to już kompania

Tuż przed zaśnięciem starannie układam Uzika* na pościeli Gatusia, tak aby leżał tuż obok mojej głowy.

— Tak będzie Uzik spał? A gdzie miejsce dla Gatusia? — pyta mnie Anetka.

— Nie ma mieśća. — stwierdzam.


*Uzik – mój pluszowy, kanarkowożółty kompan do wszystkiego (patrz: fotka obok).

Brak komentarzy: